W apartamencie w Zakopanem zapadła nieoczekiwana ciemność. Wszyscy obecni i zaskoczeni nagła awarią w zakopiańskim apartamencie, odczekali chwilę na powrót elektryczności, jednak niestety to się nie stało. Każdy nerwowo przeszukiwał każdy kąt apartamentu w Zakopanem, by znaleźć jakąś świeczkę lub latarkę, która oświeciła by tą nagłą ciemność. Każdy ze świeczką usadowił się w salonie apartamentu w Zakopanem. Salon wyglądał przepięknie oświetlony światłem świeczek, wszyscy z wyczekiwaniem czekali co nastąpi. Zaproponowano grę w kalambury, wiadomo, że jak gaśnie światło, to wszyscy, stają się bardziej towarzyscy, a kiedyś znane i bardzo popularne rozrywki, jak właśnie kalambury, stają się ponownie bardzo lubianą grą. Apartament w Zakopanem oświetlony światłem ze świec stał się sceną idealną dla kalamburów i teatrzyku. Humor dopisywał wszystkim mieszkańcom zakopiańskiego apartamentu. Widać, awaria i brak światła nie popsuł im nastrojów i chętnie przystąpili do zabawy. Wreszcie po półtorej godzinie awaria została naprawiona i światło powróciło. Wzbudziło to ogólną radość wśród zgromadzonych w zakopiańskim apartamencie mieszkańców. Zgaszono szybko świeczki, dawny urok znikł bezpowrotnie. Wszyscy rozeszli się do swoich zajęć, każdy znikł za drzwiami swojego pokoju.